Brytyjski raport o charcikach włoskich

Charciki włoskie uchodzą za psy delikatne i wymagające, ale jak naprawdę wygląda ich codzienność? Najnowszy raport z Wielkiej Brytanii odsłania to, z czym najczęściej mierzą się ich opiekunowie: od sposobów karmienia, przez typowe problemy zdrowotne, po codzienną dawkę ruchu. To bezcenne źródło wiedzy dla każdego, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z rasą i chce lepiej zrozumieć jej potrzeby.

Na początku tego roku, brytyjski Klub Charcika Włoskiego przeprowadził kompleksową ankietę wśród właścicieli rasy, aby zebrać aktualne informacje na temat zdrowia i opieki. Ankieta była anonimowa i otwarta dla wszystkich opiekunów charcików w UK. W sumie udało się uzyskać dane na temat 284 psów, co daje naprawdę szeroki obraz rasy! Komplementując te wyniki, brytyjski Klub Charcika Włoskiego dąży do zidentyfikowania powszechnych problemów zdrowotnych w rasie i obszarów wymagających poprawy w opiece.

Uważamy, że jest to wspaniała inicjatywa, dlatego przetłumaczyliśmy wyniki badania i równolegle ruszyliśmy z jego polską edycją. Opracowaliśmy zestaw pytań dotyczących zdrowia charcików włoskich w naszym kraju. Masz charcika? Dołącz do badania, ankieta jest całkowicie anonimowa, a jej wypełnienie zajmuje zaledwie kilka chwil.

W UK pod lupę wzięto psy w różnym wieku, od szczeniąt, po seniorów. Największą grupą były psy w wieku od pierwszego roku życia do 6 lat, a średnia wieku oscylowała wokół piątki. 55% tej grupy stanowiły samce, a 45% suczki. Ponad połowa psów (53%) była wykastrowana. Zdecydowana większość, bo 88% charcików, pochodziła z hodowli w Wielkiej Brytanii, a 11% było importowanych – głównie z Europy.

Profilaktyka, czyli jak o charciki dbają właściciele?

Testy DNA

Ciekawym elementem raportu była kwestia badań genetycznych. Okazało się, że tylko 19% psów przeszło testy DNA w kierunku znanych chorób dziedzicznych (np. panel UC Davis). Zdecydowana większość, czyli około 70%, nigdy nie była w ten sposób przebadana. To oznacza, że jedynie niewielka część społeczności charcikowej sięga po narzędzia, które mogłyby dostarczyć dodatkowych informacji o ryzyku zdrowotnym.

Powody mogą być różne: od użyteczności w hodowli, przez ciekawość właścicieli, po chęć lepszego poznania swojego psa. Brak testów u reszty nie musi oznaczać zaniedbania, pokazuje raczej, że wielu opiekunów nie uważa ich za niezbędne. Niewielkie zainteresowanie może wynikać także z kosztu badań albo po prostu z ograniczonej świadomości, że takie testy istnieją i są dostępne.

[Przyp. red: Tutaj zabrakło mi jednego wniosku: jeśli oboje rodzice mają badania DNA I wynik N/N (clear, czyli wolni od mutacji) dla danej choroby genetycznej, to ich potomstwo z definicji też będzie N/N. Nie ma fizycznej możliwości odziedziczenia allelu, którego u rodziców po prostu nie ma. To zasada dziedziczenia. Dlatego u psów po przebadanych, czystych rodzicach, nie ma sensu robić testów DNA dla tych samych mutacji, ponieważ to nic nie wniesie. Niski odsetek testów DNA w tej ankiecie nie musi więc oznaczać braku świadomości, tylko może wynikać z faktu, że wielu właścicieli po prostu nie potrzebuje takich badań, bo wszystko wynika z badań rodziców.]

Dieta i odżywianie

W ankiecie widać było ogromną różnorodność podejść do karmienia charcików włoskich. Najczęściej wybieraną opcją okazała się dieta mieszana i stosuje ją około 50% właścicieli (141 psów). Dieta mieszana, czyli różne źródła pożywienia, np. sucha karma z gotowanym mięsem. To pokazuje, że większość opiekunów charcików włoskich nie trzyma się jednej „sztywnej” filozofii, tylko dopasowuje posiłki do potrzeb konkretnego psa.

Na drugim miejscu znalazła się karma sucha. Wyłącznie nią karmiono 22% psów (63 osobniki). To psy, które dostawały komercyjne chrupki, czasem w wersjach dedykowanych rasie, bez żadnych ekstra składników. Bardzo podobny odsetek – 21% (59 psów), żywiony był dietą surową, czyli mięsem, kośćmi i innymi nieprzetworzonymi składnikami, bez dodatku karmy gotowanej czy suchej. Znacznie mniej popularne były mokre karmy, wyłącznie nimi karmiono zaledwie 6% psów (17 przypadków). Jeszcze rzadziej spotykano właścicieli, którzy bazowali wyłącznie na domowym gotowaniu – 1% (3 psy).

Ćwiczenia i aktywność

Jak na psy o smukłej sylwetce i reputacji małych sportowców, jak się okazuje, charciki włoskie wcale nie mają na co dzień sprinterskich treningów. Z ankiety wynika, że ich codzienna aktywność ma raczej umiarkowany charakter. Najczęściej powtarzającą się odpowiedzią było: „około godziny ruchu dziennie”. Tak zadeklarowało aż 50% właścicieli. W praktyce oznaczało to zwykle dwa spacery lub jeden dłuższy spacer połączony z zabawą.

Kolejna grupa, około 25% psów, ćwiczyła nieco dłużej: 1–2 godziny na dobę. Były to często młodsze albo wyjątkowo energiczne charciki, którym dobrze robi dłuższy spacer, albo dwie intensywne sesje w ciągu dnia. Niewielka część właścicieli (około 10–15%) wspominała o regularnych, długich spacerach czy nawet biegach na dystansie rzędu 3–5 km.

Na drugim końcu skali znalazło się 20% psów, które ćwiczyły krócej niż 30 minut dziennie. Czasem były to szybkie przechadzki na 10 minut, czasem krótki spacer uzupełniany zabawą w ogrodzie. Kilku właścicieli wprost zaznaczyło, że to pies „sam wybiera” i jego aktywność polega raczej na swobodnym bieganiu po ogrodzie, niż na zaplanowanych spacerach.

Tylko nieliczne charciki miały zapewnione ponad 2 godziny ruchu, to rzadkość, zarezerwowana dla najbardziej aktywnych psów i właścicieli, którzy sami chętnie biegają czy spacerują długodystansowo.

To oznacza, że typowy charcik włoski spędza około godziny dziennie na spacerach i zabawie. Niektóre psy potrzebują więcej, inne mniej, ale wszystkie mają zapewnioną przynajmniej podstawową porcję ruchu. To w pełni odpowiada potrzebom rasy: charciki uwielbiają codzienne spacery i możliwość wybiegania się, ale równie mocno cenią sobie… leniuchowanie na kanapie.

Zdrowie charcików w praktyce – z czym zmagają się opiekunowie?

Właściciele wskazywali wszystkie schorzenia, które dotyczą ich psa, wybierając z listy najczęstszych problemów u charcików włoskich i dopisując inne, jeśli istnieją. Jeden pies mógł trafić do kilku kategorii. Zestawienie poniżej jest uporządkowane mniej więcej według częstości ich występowania:

Choroby przyzębiaNajczęściej zgłaszany problem. U charcików łatwo o odkładanie kamienia, więc regularne czyszczenia, a czasem ekstrakcje, są czymś powszechnym.42 przypadki – 14.8%
Złamania kościDługie kości kończyn, w połączeniu z brakiem uwagi, sprzyjają urazom.22 przypadki – 7.7%
Color Dilution AlopeciaZgłaszano sezonowe lub ogniskowe przerzedzenia. Zwykle to kwestia kosmetyczna, ale często zauważana.22 przypadki – 7.7%
Problemy żołądkowo-jelitoweWrażliwy przewód pokarmowy, skłonność do wymiotów i biegunek, nietolerancje i „delikatny żołądek” pojawiały się regularnie w opisach.21 przypadków – 7.4%
Problemy okulistyczneZgłaszano m.in. zaćmę, postępujący zanik siatkówki, jaskrę oraz urazy oczu.19 przypadków – 6.7%
Napady padaczkopodobneNapad neurologiczny, bądź rozpoznana epilepsja. Opisy obejmowały zarówno rzadkie epizody, jak i łagodniejsze formy, w pojedynczych wzmiankach napady miokloniczne.15 przypadków – 5.3%
Choroby sercaNajczęściej szmery o różnym stopniu nasilenia, ale także inne wady wrodzone czy zastawkowe.12 przypadków – 4.2%
Problemy ze stawamiLuźne rzepki i inne kłopoty stawowe powodują okresową kulawiznę i trudności w ruchu. U małych ras to dość typowe.12 przypadków – 4.2%
Choroba zwyrodnieniowa stawówPrzewlekłe dolegliwości bólowe i sztywność, częściej u psów starszych albo po urazach. Leczenie bywa oparte na lekach przeciwzapalnych i modyfikacji aktywności.11 przypadków – 3.9%
Nowotwory i guzyZgłaszano zarówno zmiany łagodne, jak i złośliwe, w tym pojedyncze opisy guzków w wątrobie i przypadków po zabiegach usunięcia guzów.9 przypadków – 3.2%
Problemy dermatologiczne i alergicznePrzewlekłe zapalenia skóry, świąd, podejrzenia alergii pokarmowych i środowiskowych.7 przypadków – 2.5%
Choroby autoimmunologicznenp. SRMA, IMPA: rzadkie, ale poważne jednostki, z silnym stanem zapalnym obejmującym opony mózgowo-rdzeniowe lub stawy. Wymagają leczenia specjalistycznego.4 przypadki – 1.4%
Problemy układu moczowego i nerekZgłaszano przewlekłą chorobę nerek, nawracające zakażenia dróg moczowych oraz kamicę pęcherza. To niewielki odsetek.3 przypadki – 1.1%

Inne, pojedyncze zgłoszenia: notowano niedoczynność tarczycy i ogólne wzmianki o problemach hormonalnych, zapalenie ucha, choroba Addisona, rozszczep podniebienia, problemy z gruczołami okołoodbytowymi, poważna lękliwość wymagająca wsparcia behawioralnego i farmakologii. Te odpowiedzi nie tworzą dużych kategorii, ale dopełniają obraz zdrowia rasy.

Analiza wyników ankiety pokazuje, że największym wyzwaniem zdrowotnym charcików włoskich pozostają problemy stomatologiczne i złamania kości. Tuż za nimi znalazły się łysienie, kłopoty trawienne, choroby oczu oraz padaczka. Inne schorzenia również występują, ale zdecydowanie rzadziej. Te dane mogą pomóc właścicielom zrozumieć najczęstsze ryzyka zdrowotne i zachęcić ich do działań profilaktycznych, takich jak regularne czyszczenie zębów czy ostrożne obchodzenie się z psami, by ograniczyć ryzyko urazów. Dla lekarzy weterynarii i miłośników rasy informacje te są wskazówką, na czym skupić profilaktyczne badania i edukację.

Warto zauważyć, że wiele z częstych problemów da się opanować. Choroby przyzębia można ograniczać dzięki systematycznej higienie jamy ustnej. Ryzyko złamań spada, gdy unika się skakania z wysokości i zapewnia bezpieczne warunki w domu. Łysienie u charcików bywa w dużej mierze problemem kosmetycznym. Wrażliwość układu pokarmowego często udaje się złagodzić odpowiednio dobraną dietą. Z drugiej strony są też schorzenia poważniejsze, padaczka czy choroby kardiologiczne wymagają już stałej opieki lekarza. Na szczęście bardzo rzadko pojawiają się ciężkie choroby autoimmunologiczne. Wszystko to razem daje właścicielom i hodowcom jasny obraz, które obszary zdrowia warto monitorować.

Podsumowanie

Raport dostarcza ważnych informacji o kondycji charcików włoskich. Dzięki publikacji tych danych Italian Greyhound Club chce wspierać właścicieli i hodowców, w podejmowaniu świadomych decyzji i zachęcać do praktyk opartych na faktach, które poprawią zdrowie i dobrostan rasy.

Całościowy obraz rysuje rasę, o którą właściciele dbają z dużym zaangażowaniem. Widać też jednak przestrzeń do rozwoju: większe wykorzystanie badań genetycznych i profilaktyki, mogłoby ograniczyć częstość typowych problemów. Dzielenie się wynikami badań to krok do przodu, który pozwala społeczności charcikowej wspólnie troszczyć się o zdrową przyszłość rasy.