Charcikowy spacer noworoczny 2026

Już kolejny raz z rzędu, Nowy Rok witamy w najlepszy możliwy sposób, czyli na charcikowym spacerze. Ze względu na załamanie pogody, przez chwilę istniało ryzyko, że nasze spotkanie się nie odbędzie, ale najtwardsi nie zwykli się wycofywać. Kiedy w noworoczny poranek na palniku pyrtoliła się rozgrzewająca zupa kurkowo-kalafiorowa, pierwsi uczestnicy byli już w drodze. A droga wiodła z naprawdę daleka, przyjechał: Lublin, Katowice, Łódź, Poznań, Siedlce i oczywiście Warszawa.

Na śnieżnej plaży charciki wyglądały jak rozsypane Skittlesy. Ganiały się i testowały przyczepność łap na śniegu, a my w tym czasie mieliśmy bardzo cenną okazję spotkać się z właścicielami, których nie widzieliśmy od dawna. Dziękujemy wszystkim hardcorom, którzy dotarli w śnieżne południe na plażę i spędzili z nami ten dzień. Coraz więcej wskazuje na to, że pierwszostyczniowy, charcikowy spacer na dobre wpisze się w nasz kalendarz. I bardzo nam się ta perspektywa podoba.