Sezon wystawowy 2025 zamykamy z przytupem, czyli z nowym, ważnym tytułem: Ciastek oficjalnie ukończył Grand Championat Polski! ♥︎ To oznacza, że na ten moment zdobył wszystkie możliwe w Polsce Championaty: Szczeniąt, Młodzieży, Dorosły i Grand Championat. A ten ostatni zrobił w swoim stylu, czyli w zaledwie dwa weekendy, trzykrotnie z rzędu wygrywając klasę Championów na wystawach międzynarodowych. Ostatni, brakujący wniosek zdobył w ostatni weekend na CACIB’ie w Lublinie.
Ta wystawa zaczęła się dla nas niezbyt fajnie, bo tuż przy wejściu na halę, mój wózek z charcikami został zaatakowany i obszczekany przez obcego, agresywnego psa. Zupełnie niespodziewanie i bez żadnej kontroli ze strony jego właściciela, więc charciki już na dzień dobry były w „wyśmienitych nastrojach”.

Do tego emocji dołożyła sama droga do Lublina, a konkretnie przez Puławy, czyli stałą trasę do naszego weterynarza, którą przez ostatnie trzy lata pokonywaliśmy dziesiątki razy z Zulą, którą niedawno pożegnaliśmy. To droga, którą znam na pamięć, a każdy przejechany kilometr przypominał mi, jak bardzo nam Zulki brakuje i jak wiele nadziei zawsze wiązało się z tymi wspólnymi wyjazdami…
Będąc o krok od rozklejenia się, starałam się jak najlepiej wystawić nasze psy, choć moje emocje na pewno im też się udzieliły.
Koniec końców Ciastek ma kolejny championat do kolekcji, a Pieczonka została Najlepszym Juniorem w Rasie.
Strasznie żaluję, że charciki jako jedyna rasa chartów została „wyjęta” spod sędziowania szwajcarskiego sędziego – Pana Yvo Beccarelli, o którym słyszałam mnóstwo ciepłych słów. Charciki oceniała sędzia FCI Anna Kochan. To ten rodzaj ringu, z którego chce się wyjść jak najszybciej i to nie z powodu wyniku, lecz fatalnej atmosfery oraz dziwnych, kwaśnych i nieprofesjonalnych komentarzy sędziego.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to mam nadzieję, że wrócimy na ringi może w lutym, z nową, pozytywną energią, żeby dokończyć championaty naszym juniorom, a w następnej kolejności Interchampionaty naszym dorosłym psom ♥︎♥︎♥︎

