Histiocytoma u charcika

Czym w zasadzie jest ten dziwny „guzek”, który pojawia się znikąd? To jedno z tych schorzeń skóry, które potrafi właściciela nieźle wystraszyć, a u charcików włoskich pojawia się dość często. Histiocytoma to łagodny guz skóry, który powstaje z komórek układu odpornościowego, tzw. komórek Langerhansa. Brzmi groźnie, ale w większości przypadków nie ma nic wspólnego z nowotworami złośliwymi. To zwykle niegroźny rozrost komórek i co ciekawe, organizm bardzo często sam go likwiduje.

Jak w ogóle wyglada histiocytoma?

Jest to zmiana bardzo charakterystyczna wizualnie. Najczęściej wygląda jak okrągły, dobrze ograniczony guzek, gładki, „połyskujący” i pozbawiony sierści. Zwykle ma różowy kolor i rośnie bardzo szybko, osiagając wielkość od kilku milimetrów do 2 cm. To zresztą częsty powód paniki: coś nagle i szybko rosnącego na skórze. Charciki mają mało sierści i cienką skórę, więc u nich taka zmiana jest szczególnie widoczna i wyraźnie odcina się od reszty ciała. Opisuje się ją jako:

  • najczęstszy guz skóry u młodych psów,
  • zmiana zwykle pojedyncza,
  • najczęściej zlokalizowana na kończynach, głowie, uszach, szyi,
  • często samoistnie zanikająca w ciągu kilku tygodni lub miesięcy.

Weterynaryjne źródła (m.in. VCA Hospitals, MSD Veterinary Manual, VetCompass) podają zgodnie, że jest to zmiana łagodna, która rzadko wymaga natychmiastowej interwencji chirurgicznej.

Nie ma badań dotyczących konkretnie charcików włoskich, ale w piśmiennictwie weterynaryjnym wymieniane są greyhoundy, jako rasa predysponowana. To oczywiście nie musi automatycznie oznaczać, że charciki również mają zwiększone ryzyko, ale jednak praktyka pokazuje, że w tej rasie histiocytoma pojawia się wyjątkowo często.

Dlatego, choć naukowo nie mamy jeszcze twardych danych, można założyć, że predyspozycje immunologiczne są w pewnym stopniu wspólne dla całej rodziny chartów. Wystarczy zresztą przewinąć kilka postów na międzynarodowych grupach właścicieli charcików włoskich, żeby zobaczyć, jak regularnie ten temat wraca, często wręcz w identycznej wizualnie postaci.

Skąd to się bierze i jak to zdiagnozować?

Przyczyna powstawania histiocytomy nie jest jednoznacznie poznana, ale w badaniach wskazuje się kilka wspólnych punktów: to reakcja immunologiczna, dotyczy komórek prezentujących antygen, czasem pojawia się po drobnym urazie skóry, czasem „znikąd” i bez uchwytnego wyzwalacza. Nie jest to nowotwór środowiskowy, histiocytoma nie jest też zakaźna. U psów młodych skóra i układ odpornościowy są po prostu bardziej reaktywne, stąd szczyt zachorowań przypada na psy poniżej 3 roku życia.

Przede wszystkim najpierw zawsze warto zrobić cytologię. To daje pewność, że nie pomylono zmiany łagodnej z czymś, co łagodne nie jest. Biopsja cienkoigłowa pozwala zobaczyć charakterystyczne cechy histiocytomy.

Czy to boli i co z tym robić?

Histiocytoma nie boli, choć może swędzieć. Literatura mówi o tym, że większość histiocytom ulega samoistnej regresji w ciągu około 12 tygodni. To powolny proces, ale całkowicie naturalny. Układ odpornościowy „sprząta” nadmiar histiocytów i guz stopniowo znika.

Kiedy obserwować?
  • zmiana jest miękka i niebolesna,
  • nie rośnie agresywnie,
  • pies nie drażni jej,
  • weterynarz potwierdził histiocytomę cytologią.
Kiedy usuwać?
  • zmiana jest w miejscu narażonym na ciągłe urazy (np. łokieć),
  • pies obsesyjnie liże lub gryzie,
  • zmiana rośnie i zaczyna wyglądać inaczej niż typowa histiocytoma,

Małych zmian zwykle nie operuje się od razu, natomiast duże, agresywnie rosnące, którymi w dodatku pies się nadmiernie interesuje, raczej powinno się usunąć chirurgicznie. Taką sytuację mieliśmy na własnym podwórku, kiedy w ciagu kilku dni guzek na łapce Ciastka urósł do wymiarów około 1,5 centymetra. Było uporczywe lizanie i gryzienie, dlatego podjęliśmy decyzję o niezwłocznym usunięciu tej zmiany, bez czekania, czy organizm sam sobie z nią poradzi.

Co robić, gdy zauważysz guzek u charcika?

Zrób zdjęcie, żeby móc porównać, czy i w jakim tempie zmiana rośnie. Nie manipuluj guzkiem i niczym go nie smaruj. Obserwuj, czy pies się nim interesuje. Jeśli się martwisz, umów się do weterynarza na cytologię. I najważniejsze: nie panikuj! Histiocytoma wygląda nieładnie, ale jest zmianą łagodną, która bardzo często sama znika.

Źródła:
1. VCA Animal Hospitals „Cutaneous Histiocytoma in Dogs”
2. MSD Veterinary Manual „Tumors of the Skin and Soft Tissues: Histiocytic and Related Tumors”
3. PetMD „Histiocytomas in Dogs: Symptoms, Treatment, and More” (2024)