Hurtowa sesja foto

Jesteśmy właśnie w środku największego, szczeniaczkowego boomu tego roku. I choć kilka maluchów z obecnych miotów zdążyło już wyjechać ze swoimi nowymi rodzinami, to nasz dom nadal przypomina psie przedszkole. Na pokładzie mamy obecnie aż 19 szczeniąt w różnym wieku, a każde z nich to odrębna osobowość, temperament i pomysł na życie. Jednym słowem, no jest co robić.

Zorganizowanie sesji zdjęciowej dla takiej grupy maluchów, to naprawdę jest wyzwanie (głównie czasowe), ale też trzeba się przy tym trochę naklęczeć i nacmokać. Tym razem wszystko poszło zaskakująco szybko i sprawnie. Starsze dzieciaki, które mają już kilka sesji za sobą, wskakiwały przed obiektyw jak starzy wyjadacze.

Zdjęcia, które dziś Wam pokazujemy, to nie tylko efekt dobrego światła i sprawnego aparatu – bo nie od dziś wiadomo, że aparat sam robi zdjęcia. To zapis rozwoju maluchów z kilku różnych miotów: tych, które lada moment ruszą w świat, i tych, co jeszcze ledwo ogarniają czym ten świat jest.