Kolejne, wiosenne dzieciaki!

Przedostatni weekend znów upłynął nam pod znakiem napięcia, bo w sobotę do porodu zaczęła zbierać się Danuszka. Weszliśmy więc w tryb czuwania, a pierwszego malucha przywitaliśmy w niedzielę, chwilę przed godziną 20:00. Wiedzieliśmy, że czekamy na dwójkę szczeniąt, ale bardzo byliśmy ciekawi rozkładu umaszczeń i płci.

Na ojca tego miotu wybraliśmy ślicznego Chrupeczka, który stanowi bardzo fajne uzupełnienie Danuszkowych cech, a ponieważ Danuta to charakterna suczka, on na pewno „wleje” w ten miot trochę swojego opanowania i spokoju mistrza zen. To połączenie z inbredem na naszą cudowną suczkę – dzisiaj już blisko dziesięcioletnią Taffy, pozwala nam sądzić, że będą to wspaniałe, odważne i otwarte charciki włoskie.

I tak, oto są dwa maleńkie cudeńka: szara suczka You’phoria (251 g) i kremowy piesek You’nique (233 g). Danuta natychmiast odpaliła tryb „Matka Roku”, więc po kilku dniach szczenięta wyglądają jak nadmuchane baloniki – są świetnie odkarmione i zaopiekowane, a Danuszka ostrzegawczo warczy na każdego psa, który ma odwagę tylko zbliżyć się do drzwi „porodówki”.