Podniebienia charcików kontra mokra karma

Jedno z najczęstszych pytań, jakie dostajemy od nowych opiekunów naszych maluchów (i nie tylko), brzmi: „Jakie puszki dla charcika polecacie? Co jest naprawdę dobrej jakości?”. I za każdym razem przy tym pytaniu łapał mnie lekki stres. Bo niby na rynku sporo rzeczy jest „premium”, a potem otwierasz puszkę i masz wrażenie, że wąchasz konserwę turystyczną z 1998 roku. A mogę śmiało powiedzieć, że przetestowaliśmy chyba większość dostępnych puszeczek i oczywiście mamy swoje ulubione, ale ostatnio objawiła nam się mokra karma od Baltica i to nie jest żaden tekst sponsorowany.

Każdy, kto ma charcika wie, że one są specyficzne i potrafią być marudne, jak chodzi o jedzenie. Mają wyrafinowane kubki smakowe i byle czego nie tkną. A te puszeczki okazały się u nas strzałem w dziesiątkę. Mają genialną konsystencję, są bardziej suche, bez pływania w galarecie, „mięsopodobnych” kostek, czy puszek pełnych podrobów. Mięso jest naprawdę fajne, nie ocieka tłuszczem i świetnie pachnie. A najważniejsze: charciki zajadają się nimi jak szalone. Po prostu weszło!

Jakie widzimy zalety tej karmy?

  • naturalny skład i bardzo wysoki udział mięsa, głównie mięśniowego, bez mączek i mięsnych odpadków
  • część z nich, to karmy monoproteinowe, a więc idealne dla alergików i nadwrażliwych charcików
  • bez zbóż, bez zapychaczy typu ryż, czy ziemniaki, bez grochu i kukurydzy, po których psy mają gazy
  • prawdziwe dodatki w ilościach, które mają realny wpływ na trawienie, odporność i mikrobiotę
  • niska ilość węgli, to ukłon w stronę delikatnych jelit, świetnie dla psów wrażliwych
  • wysoka smakowitość i kaloryczność i wylizane do zera miski, świetna tolerancja u wrażliwców
  • ładna kupa!

Wprowadzamy te puchy do asortymentu Wear.Chartbeat!

Dlatego postanowiliśmy te puszki wprowadzić do naszego sklepu, bo to mokra karma, którą możemy polecić z czystym sercem. A jakie smaki mamy w sklepie i dla kogo sprawdzą się najlepiej?

Jagnięcina z malinami: delikatna, lekkostrawna, idealna dla wrażliwych brzuchów, bez ryzyka rewolucji.

Jeleń z jagodami: rzadkie białko, super przy nietolerancjach, bardzo „mięsna” i kaloryczna, świetna dla wybredniaków. Jagody + dzika róża = naturalne źródła antyoksydantów, wspierają odporność i układ moczowy.

Wołowina z pietruszką i śliwką: mocniejszy smak, bardzo ładnie pachnie, fajna energetyczność, dla psów „z apetytem” i tych, które mają tendencję do chudnięcia. Korzeń pietruszki naturalnie wspiera trawienie i pracę nerek, a suszone śliwki delikatnie regulują pracę jelit i wspierają mikrobiotę.

Królik z żurawiną: ma ultradelikatne, dietetyczne białko, idealne przy alergiach, wrażliwym żołądku, czy przy sensacjach jelitowych.

Jagnięcina z cielęciną dla szczeniąt: bardzo delikatna, lekka i świetnie przyswajalna kombinacja dwóch „miękkich” białek, idealna na start dla małych brzuszków, które dopiero uczą się świata i smaku prawdziwego jedzenia. I uwaga: tę karmę można też podawać dorosłemu psu, dokładnie tak, jak picie Tchibo Family nie wymaga posiadania rodziny, Apap Noc można połknąć w dzień, a „szamponu dla mężczyzn” może używać kobieta. Serio, nikt tego nie sprawdza ^^

Jeśli szukasz mokrej karmy, której nie trzeba się wstydzić patrząc na skład, która ładnie pachnie i wygląda, po której charcik nie dostaje rewolucji, a jednocześnie je z radością, to Baltica jest naprawdę dobrym wyborem.

U nas zdała egzamin na szóstkę i wierzymy, że u Twojego charcika będzie podobnie. Trzeba oczywiście pamiętać, że każdą nowość wprowadzamy stopniowo. My odradzamy podawanie samej mokrej karmy, szczególnie szczeniętom w fazie intensywnego wzrostu (bo to substytut mniej więcej 1/4 objętości karmy suchej). Nasze psy są na karmie półwilgotnej, a puszka stanowi jakieś 30% posiłku.