Każdego roku w hodowlach charcików włoskich na całym świecie, rodzą się szczenięta z tzw. załomkiem ogona (kinked tail), czyli deformacją kręgów ogonowych (caudal vertebral anomaly). To jedna z częstych wad w rasie, której pochodzenie do tej pory nie jest zbadane. Temat budzi wiele emocji, bo w sieci można przeczytać rozmaite rzeczy na temat tej anomalii, a w zasadzie mało mówi się o tym, że u większości psów, nie ma ona absolutnie żadnego znaczenia klinicznego. Dzisiaj postaramy się odczarować temat załomków u charcików włoskich. Artykuł powstał we współpracy z Moniką Nowak z hodowli Novatica.

Z mojego doświadczenia wynika, że załomki ogona i niewielkie wady zgryzu (przodozgryz) to jedne z najczęściej występujących defektów w naszej rasie. Celowo użyłam słowa defekt, bo lata studiowania tego problemu przyniosły mi przekonanie o tym, że jest to najczęściej po prostu niedoskonałość estetyczna.
Jak wygląda i czym w ogóle jest załomek ogona?
To nic innego, jak niewielka różnica w budowie jednego lub kilku kręgów, najczęściej w dalszej jego części, czyli bliżej końca ogona. Ta deformacja sprawia, że ogonek nie jest idealnie prosty, a pod palcami wyczuwalne jest zgrubienie.

Na pierwszy rzut oka ogon wygląda, jakby był kiedyś złamany, jednak zdjęcie RTG szybko rozwiewa wszelkie wątpliwości. Kości są ciągłe, bez linii złamania, bez odczynu kostnego, ani cech zrostu pourazowego. Widać, że są uformowane w nietypowy sposób: jeden z kręgów ma inny kształt lub jest zrośnięty pod kątem, przez co ogon się załamuje. Deformacje ogona mogą wyglądać bardzo różnie: mogą mieć postać częściowego zrostu (block vertebra), skrócenia jednego z kręgów lub ich skręcenia względem osi ogona.
Należy odróżnić wrodzony załomek od złamania, które u charcików zdarza się niezwykle często. W takim przypadku RTG pokazuje nieregularny zrost i pogrubienie kości. Różnica między tymi dwoma typami jest istotna, bo tylko badanie obrazowe pozwala jednoznacznie stwierdzić, z jakim mechanizmem mamy do czynienia.


Skąd się bierze załomek?
Niestety nauka nie ma na to odpowiedzi i wciąż to bada. Wiadomo, że w niektórych rasach (np. u buldogów czy corgi) skrócone lub skręcone ogony wynikają z konkretnych mutacji genetycznych, takich jak warianty w genach DVL2 lub T-box. Tej mutacji nie znaleziono jednak w innych rasach. Deformacja może być też wynikiem drobnego błędu rozwojowego w życiu płodowym, nawet nie dziedzicznego, a przypadkowego. U charcików włoskich na ten moment nie opisano żadnej znanej mutacji wpływającej na załomki ogona.
W przypadku genetyki, trudno wskazać jeden konkretny gen odpowiedzialny za kształt czy długość ogona. Najczęściej mamy do czynienia z działaniem całych zestawów genów, które wzajemnie na siebie oddziałują. Sam fakt posiadania wadliwego allelu, nie oznacza jeszcze, że jego działanie będzie widoczne (ekspresja genu). W praktyce oznacza to, że pies może być nosicielem nieprawidłowego wariantu genetycznego, a mimo to mieć ogon całkowicie prawidłowy. Dlatego w obrębie tej samej linii hodowlanej, mogą pojawiać się zarówno psy z załomkiem, jak i osobniki z ogonem idealnie prostym.

Czy załomek ogona jest dziedziczny?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań i jednocześnie jedno z tych, na które nauka nie daje dziś jednoznacznej odpowiedzi. Nie ma żadnych badań potwierdzających prosty, jednogenowy mechanizm dziedziczenia tej wady, nie istnieje też żaden test DNA, który pozwalałby przewidzieć wystąpienie tej cechy u potomstwa.
W praktyce obserwuje się, że załomki mogą pojawiać się sporadycznie, nawet w liniach, w których wcześniej nie występowały. To wskazuje raczej na złożony, wieloczynnikowy mechanizm rozwojowy, niż na klasyczną „wadę dziedziczną”, którą można by łatwo wyeliminować selekcją.

Szukaliśmy pewnych powiązań genetycznych, analizując rodowody i wraz z innymi hodowcami znaleźliśmy kilka wspólnych tropów, natomiast trzeba spojrzeć prawdzie w oczy – genetyka na razie nie pozwala nam eliminować tej niedoskonałości, bo nie zna odpowiedzi jakie geny, czy mutacje kodują jej wystąpienie.
Czy załomek u charcika włoskiego jest groźny?
Załomek ogona to wada wrodzona, która w rasie charcik włoski jest w zasadzie wyłącznie defektem wizualnym. Oznacza to, że taki ogon nie wywołuje bólu, a pies ma pełną kontrolę nad jego ruchem. Najczęstsze nieporozumienie wynika z faktu, że ogon rzeczywiście jest częścią kręgosłupa. Jednak jego końcowe kręgi nie są połączone z rdzeniem kręgowym, więc deformacja w tej części nie wpływa ani na układ nerwowy, ani na ruch psa. W artykule „Hemivertebra and Kinked Tails”, autor zauważa, że jeśli wada nie znajduje się u podstawy ogona, to jest to cecha kosmetyczna, nijak nie wpływająca na jakość życia psa.
W literaturze hodowlanej pojawiały się przez lata przeróżne teorie dotyczące przyczyn załomków, od genetycznych po środowiskowe. Niektóre starsze opracowania sugerowały nawet powiązania z innymi wadami rozwojowymi (przepuklina), jednak współczesne badania nie potwierdzają takich zależności. U charcików włoskich deformacje kręgów ogonowych nie idą w parze z żadnymi innymi nieprawidłowościami, nie wpływają na układ ruchu ani na neurologię. Mówimy tu raczej o kosmetycznej anomalii budowy, a nie o wadzie w sensie klinicznym.

Wniosek płynący z lat obserwacji i rozmów z innymi hodowcami, a ponad wszystko z właścicielami takich „załomkowych” charcików jest jednoznaczny – takie psy nie mają najmniejszych problemów w prowadzeniu normalnego, szczęśliwego życia, dlatego mimo wszelkiej staranności hodowlanej (próbując wyeliminować ryzyko w oparciu o wiedzę na temat poprzednich pokoleń, czy doboru par hodowlanych), nie powinniśmy w żaden sposób demonizować występowania tego defektu w naszej rasie i deprecjonować takich szczeniąt.
Analiza własnych danych hodowlanych
Wieloletnia obserwacja pokazuje, że ta wada częściej pojawia się u szczeniąt drobniejszych, delikatniejszych, czasem u tych, które rozwijały się wolniej w okresie prenatalnym, gdzie mogły pojawić się drobne zaburzenia w mineralizacji i formowaniu kręgów ogonowych. Nie jest to oczywiście reguła, ale powtarzalna tendencja, znana również z innych ras o filigranowej budowie. Warto podkreślić, że nie jest to dowód na „gorszą jakość” psa. Wręcz przeciwnie, wiele charcików z załomkiem ogona to psy doskonałe pod względem zdrowia, temperamentu i eksterieru.

Pierwsze szczenię z bardzo drobną deformacją ogona urodziło nam się w 2013 roku. W związku z tym, że moje ówczesne doświadczenie było dość mizerne, postanowiłam szukać odpowiedzi i porad wśród lekarzy weterynarii, doświadczonych hodowców, a w końcu także genetyków. Ich opinie były dość sprzeczne i dopiero lata prowadzenia hodowli przyniosły mi pewne wnioski i odpowiedzi. Na przestrzeni ostatnich 13 lat zdarzały się nam co jakiś czas pojedyncze szczenięta z podobną wadą o różnym natężeniu, natomiast dla żadnego z nich nie niosło to konsekwencji zdrowotnych. Kilka z nich było poddanych dodatkowym badaniom jak zdjęcia RTG kręgosłupa, u żadnego nie wykazano innych anomalii w budowie kręgów prócz tej na końcowym jego odcinku. Wspomniany wcześniej piesek, ostatniego lata skończył 12 lat i do dziś cieszy się świetnym zdrowiem, bez najmniejszych problemów ze strony swojej „wady”.
Wspólnie z Moniką policzyłyśmy wszystkie przypadki załomków ogona, które pojawiły się w naszej praktyce hodowlanej. Biorąc pod uwagę, że w obu naszych hodowlach na świat przyszło łącznie 419 szczeniąt, możemy mówić o naprawdę solidnej próbie dającej realny przekrój, a nie opierającej się na pojedynczych obserwacjach czy anegdotach.
Na wszystkie urodzone maluchy, 21 miało załomek ogona, co stanowi 5% populacji.
Czy to dużo, czy mało? W kontekście wad wrodzonych to raczej niewiele. 5% nie jest wartością alarmującą, a raczej potwierdzeniem, że deformacje ogona są cechą występującą sporadycznie i nie dającą się całkowicie wyeliminować, nawet w starannie prowadzonych hodowlach. Biorąc pod uwagę, że załomki nie pojawiają się masowo, nie występują seriami w kolejnych miotach i w naszej rasie nie idą w parze z innymi wadami rozwojowymi, może sugerować, że często jest to losowa anomalia rozwojowa, na którą hodowca ma ograniczony wpływ, nawet przy bardzo świadomym doborze par.

O strachu przed załomkiem i bajkach, które wciąż krążą
Załomek ogona dla części hodowców wciąż jest powodem do paniki. Lęk przed tym, że „szczeniak się nie sprzeda”, bywa tak silny, że niektórzy uciekają się do metod, o których trudno mówić bez zażenowania. Zdarza się, że nowym opiekunom opowiada się historie o „nieszczęśliwym złamaniu przy porodzie” albo, że „suczka pomyliła ogon z pępowiną i go odgryzła podczas porodu”. Czasami amputowany ogonek zostaje tak krótki, że hodowca twierdzi, iż tak to było od urodzenia. No nie, drodzy Państwo. Nie wierzcie w takie i podobne bajki. Oczywiście, bywa czasami tak, że szczenię naprawdę złamie ogon w okresie, gdy mieszka jeszcze w hodowli. Takich przypadków również mielliśmy kilka, jednak przyszli właściciele zawsze znali prawdę.
Uczciwy hodowca zawsze informuje o załomku i nie próbuje tego ukrywać pod warstwą dramatycznych, płaczliwych historii o pogryzieniach. Tak, ogon można częściowo amputować, np. wtedy, gdy deformacja rzeczywiście powoduje dyskomfort: np. przy mocno skręconych, ostatnich kręgach. W takiej sytuacji zabieg jest formą pomocy, a nie kamuflażu.
Ogony charcików włoskich są długie, cienkie i delikatne, co sprawia, że złamania lub „załomki” są stosunkowo częste: zarówno wskutek urazu, jak i jako wada wrodzona. Załomek ogona u charcika włoskiego to anomalia anatomiczna, a nie choroba. Nie boli, nie ogranicza psa, nie wpływa na jego zdrowie ani komfort życia. Największym problemem nie jest sam załomek, lecz brak rzetelnej wiedzy. Uczciwa informacja, diagnostyka obrazowa i zdrowy rozsądek wystarczą, by odczarować ten temat i przestać traktować go jak hodowlaną katastrofę.

Serdecznie dziękuję Monice (Novatica FCI) za otwartość oraz podzielenie się swoimi doświadczeniami i wieloletnimi obserwacjami. Wierzymy, że rzetelna wymiana wiedzy, również w tematach trudnych i niewygodnych, służy rasie, pozwala lepiej zrozumieć pewne zjawiska i spojrzeć na nie z szerszej perspektywy.
| Źródła: |
| 1. Congenital and acquired anomalies of the caudal vertebrae in dogs: Radiographic classification and prevalence evaluation (PubMed 2016) |
| 2. Canine DVL2 variant contributes to brachycephalic phenotype and caudal vertebral anomalies (PubMed 2021) |
| 3. Anomalie ogonowego odcinka kręgosłupa: sites.google.com/site/epagneulbretonpl/genetyka/anomalie-ogonowego-odcinka-kręgosłupa |
FAQ – załomek ogona u charcika włoskiego
Co to jest załomek ogona u charcika włoskiego?
To trwałe zagięcie lub skrzywienie ogona, widoczne lub wyczuwalne pod palcami.
Czy załomek ogona jest wadą genetyczną?
Załomek ogona jest wadą wrodzoną, niezależną od urazu.
Czy załomek ogona wpływa na zdrowie psa?
Nie. Nie ma wpływu na zdrowie ani komfort życia psa.
Czy załomek ogona dyskwalifikuje psa na wystawach?
Tak. Jest wadą dyskwalifikującą.
Czy załomek ogona może się „wyprostować” z wiekiem?
Nie. Jest trwały i wręcz może się pogłębić wraz ze wzrostem psa.
Jak odróżnić załomek ogona od złamania?
Tylko na podstawie zdjęcia RTG.
Czy załomek ogona powinien wykluczać psa z hodowli?
Tak. Psy z załomkiem ogona nie powinny być rozmnażane.

